Produkcje z omawianego gatunku mogą skupiać się na rozwiązywaniu spraw kryminalnych albo też na ukazywaniu procedur, które rządzą jednostkami dbającymi o przestrzeganie prawa i porządku. Policja może funkcjonować w serialu jako tło zarówno dla wątków dramatycznych, jak i satyrycznych. Jest to też ten podgatunek, w którym i Polacy mają się czym pochwalić! Wybór jest szeroki – zapoznaj się z zestawieniem tytułów o panach i paniach w niebieskich uniformach,

„Prawo ulicy” (The Wire)

Wśród wszystkich produkcji z tego nurtu, które powstały w XXI wieku, ta stworzona przez HBO z pewnością zasługuje na miano najbardziej niedocenionej. Akcja tego przepełnionego mrokiem i chropowatym realizmem tytułu rozgrywa się w amerykańskim mieście Baltimore. Każda seria koncentruje się wokół innego wątku, od handlu narkotykami, przez funkcjonowanie samorządów, aż po sprawy dotyczące miejskich portów. „The Wire” ukazuje bez upiększeń codzienną pracę stróżów prawa, którzy nie tylko ścigali przestępców, ale musieli się liczyć z wszechobecną korupcją i biurokracją.

Rozwiązywane sprawy i prowadzone śledztwa to tylko jeden z elementów tego tytułu. Równie istotne, a może nawet istotniejsze, są tu skomplikowane portrety psychologiczne bohaterów i ukazanie moralnej nędzy świata dzięki stworzeniu przejmującego fresku miasta zepsutego zbrodnią. Dziś to dzieło powszechnie uznawane jest za jedno z najwybitniejszych dokonań telewizji. Charles Dickens i Fiodor Dostojewski by się nie powstydzili.

„Detektyw”

Podobnie jak „Prawo ulicy”, tak też ta produkcja to propozycja HBO. To, co ją wyróżnia, to bez wątpienia gwiazdorska obsada. W rolach głównych w pierwszym i, zdaniem wielu, zdecydowanie najlepszym sezonie, wystąpili Matthew McConaughey i Woody Harrelson. W kolejnych też pojawiły się znane nazwiska, jak choćby Collin Farrel. Pierwszy sezon prezentował duszny klimat Luizjany i sprawę serii niezwykle brutalnych morderstw. Pracujący nad nią śledczy pogrążeni byli w świecie grzechu i mroku. Czy w takiej rzeczywistości w ogóle można walczyć o sprawiedliwość?

Historia nie była wolna od filozoficznych przemyśleń dotyczących natury zła i egzystencjalnych refleksji o kondycji ludzkości. Mocny i zapadający w pamięć tytuł, okraszony do tego wieloma wspaniałymi kompozycjami muzycznymi. Trzeba podkreślić jednak, że to pierwszy sezon jest tym, który warto obejrzeć. Drugi z pewnością zawiedzie tych, których swoją grą zaczarują Harrelson i McConaughey. Trzeci jest nieco lepszy, ale również daleko mu do poziomu pierwszej serii.

„Kryminalne zagadki Miami” – najlepsze seriale spod znaku CSI

Czyli seriale rozgrywające się w Miami, Las Vegas i Nowym Jorku. Znane i lubiane seriale spod znaku CSI stanowiły prawdziwą sensację pierwszej dekady XXI wieku. Wszystko zapoczątkowały przygody stróżów prawa z Las Vegas. Gill Grissom, grany przez Williama Petersena, i jego ekipa specjalistów rozwiązywali najbardziej skomplikowane zagadki kryminalne przy pomocy technik naukowych, opartych o analizę dowodów i śladów.

CSI oferowały widzom fascynujący wgląd w nowoczesną technologię i rozwiązywanie nietypowych spraw. Często trudno było tu mówić o realizmie. Ale zabawa była przednia!

„Line of Duty”

Tytuł rodem z Wielkiej Brytanii, który zadebiutował w BBC w 2012 roku. Obecnie dostępny jest w Polsce na platformie Netflix. Ta produkcja przedstawia losy funkcjonariuszy jednostki zajmującej się tropieniem korupcji i afer wewnętrznych wśród brytyjskich sił stojących na straży prawa.

Jest tu rzecz jasna i kino sensacyjne, i rozwiązywanie zagadek dotyczących przestępstw. Nie jest to jednak propozycja do końca typowa. Wynika to przede wszystkim z faktu, że praca funkcjonariuszy została tu ukazana w sposób totalnie zdemitologizowany. Biurokracja, przymykanie oczu przez przełożonych na wykroczenia, fałszowanie statystyk – to tylko niektóre bolączki towarzyszące aparatowi sprawiedliwości w „Line of Duty”. Dość powiedzieć, że ze względu na specyfikę narracji, brytyjska policja odmówiła twórcom jakiegokolwiek wsparcia przy tworzeniu serialu.

„Broadchurch”

Znów brytyjska propozycja telewizyjna, ale tym razem rozgrywająca się w małomiasteczkowych realiach oraz skupiająca się na konkretnej sprawie zabójstwa. W małej nadmorskiej mieścinie na plaży zostaje znaleziony pewien chłopiec. Zagadka wstrząsa lokalną społecznością. Tajemnicę starają się rozwikłać miejscowa policjantka, grana przez Olivię Colman, oraz targany traumami przeszłości detektyw – w tej roli David Tennant. Śledztwo toczy się powoli, a miejscowi wcale nie są pomocni.

Niepowtarzalny klimat i znakomite aktorstwo stanowiły o sukcesie serialu. Podobnie jak scenariusz, który oferował wcale nie tak prostą do rozwiązania zagadkę. Co jeszcze ciekawsze, w przeciwieństwie do wielu produkcji tego typu, serial nie zamknął się wraz ze schwytaniem zabójcy. Rozwinięcie opowieści było zgoła odmienne i bardzo realistyczne. Nie ma sensu zdradzać zbyt wiele, ale „Broadchurch” to na pewno tytuł, który warto zobaczyć.

„Brooklyn 99”, czyli serial komediowy o policji

Czas odetchnąć od brutalnych morderstw, korupcji i zepsucia. Teraz serial, który pozwoli ci na relaks po ciężkim dniu. Takim właśnie dziełem jest „Brooklyn 99”. Przedstawia on przygody niezwykle profesjonalnych i pełnych odwagi, ale zarazem nietuzinkowych i szalonych stróżów prawa z jednego z nowojorskich posterunków. Każdy odcinek to zestaw pomysłów, zwariowanych gagów i humoru sytuacyjnego. Ale przy tym wszystkim „Brooklyn 99” oferuje widzowi także naprawdę wciągające sprawy związane z kradzieżami, a nawet morderstwami, choć te traktowane są tu lekko i z humorem. Błyskotliwy i zawadiacki Jake Peralta, muskularny Terry, rozsądny i rozważny kapitan Holt, czy odziana w skórę Rosa to postaci, z którymi nie będziesz się nudzić.

„13 posterunek” – polski serial o policji

Ale Polacy nie gęsi i swój własny znakomity komediowy serial policyjny mają! Mowa rzecz jasna o „13 posterunku”, niezapomnianej produkcji z Cezarym Pazurą w roli głównej, odtwarzanej przez stację Polsat. Grany przezeń fajtłapowaty Cezary Cezary w pierwszym odcinku serialu dostaje przydział na jeden z posterunków, znajdujący się na peryferiach Warszawy. Spotyka tam galerię doprawdy dziwnych postaci, na czele z komendantem palącym cygaro i zakochanym w swoim psie, czy na wpół ślepym Stępniem, niegdyś należącym do wydziału zabójstw. Jakby tego było mało, stróże prawa pozostają pod czujną kontrolą komendy stołecznej policji.

Tempa akcji mogłaby pozazdrościć „13 posterunkowi” niejedna amerykańska produkcja. Gagi wystrzeliwane tu są z prędkością karabinu maszynowego. A humor, choć nie zawsze najwyższych lotów, zapewnia godziwą rozrywkę. Można być pewnym, że jeżeli w tym tytule coś wydaje się zwyczajne… na pewno lada moment przestanie takie być.

„Glina” – telewizyjny śledczy w natarciu

Znów polska propozycja, ale tym razem o wiele poważniejsza. W „Glinie” widz obserwuje poczynania policjantów z warszawskiego wydziału zabójstw. Główni bohaterowie to małomówny i doświadczony policjant Andrzej Gajewski – genialna rola Jerzego Radziwiłowicza – i dopiero rozpoczynający pracę w wydziale Artur Banaś, którego zagrał również świetny Maciej Stuhr. Kluczowe atuty tego tytułu to m.in. wybitne aktorstwo, a także świetne zdjęcia, reżyseria Władysława Pasikowskiego i nastrojowa muzyka Michała Lorenca.

Ten polski serial ma też interesujący, wielowątkowy i dopracowany scenariusz. Z jednej strony, w każdym z dwóch sezonów toczy się wątek główny. Z drugiej, bohaterowie rozwiązują pojedyncze, niezwiązane ze sobą sprawy. Widz obserwuje przesłuchania świadków, zbieranie dowodów, oględziny w prosektorium… Wszystko w wydaniu realistycznym, często gorzkim i ponurym.

„Kryminalni”

Kolejna polska produkcja, tym razem mniej mroczna i realistyczna, a bardziej skoncentrowana na dostarczaniu miłej w odbiorze rozrywki. Typowy przykład widowiska telewizyjnego, w którym każdy odcinek to nowa sprawa. Portrety psychologiczne postaci nie są tak pogłębione jak w „Glinie”, ale ten tytuł to mimo wszystko solidna realizacja. W rolach głównych Marek Włodarczyk, Maciej Zakościelny i Magdalena Schejbal.

Seriale o mundurowych to prawdziwe bogactwo wyboru, nie tylko o FBI, ale również zwykłych funkcjonariuszach. Znajdzie się w nich coś dla amatorów zagadek czy tych, którzy szukają ciężkich i dusznych opowieści. Dzięki temu zestawieniu z pewnością wybierzesz „jednostkę” odpowiednią dla siebie. 

Archiwum: luty 2024