Potwory – straszą w literaturze, straszą w kinie. Niewyobrażalnie silne, ogromne, potężne. Mogą być różne i mieć różne możliwości. Wszystko zależy od wizji twórcy, ponieważ w tym momencie zaczyna poruszać się po tematach gdzieś poza realizmem i światem rzeczywistym. Właśnie dlatego potwory tak fascynują i są doskonałą podstawą do stworzenia horroru, thrillera czy… komedii. Tak, w tych również nie brakuje maszkar różnego typu. Najlepsze filmy o potworach to takie, które wciągają i kreują ciekawą postać antagonisty. Zdecydowanie ich nie brakuje.

Najlepsze filmy o potworach – od horroru do komedii

Oczywiście, potwory kojarzą się z horrorami sci-fi czy mrocznymi thrillerami. Nie oznacza to jednak, że te nie pojawiają się w innych gatunkach filmowych. Twórcy są w tej kwestii niezwykle kreatywni, a ogranicza ich przecież jedynie ich wyobraźnia. Kiedy dodamy do tego ogromne możliwości z zakresu efektów specjalnych, możemy mówić o doskonałym czasie na tworzenie filmów o potworach. Nie oznacza to jednak, że te nie powstawały wcześniej. Wampiry, wilkołaki, zmutowane zwierzęta – te są w kinie od dawien dawna.

„Godzilla”

Godzilla to gigantyczny potwór, który stworzony został w Japonii, a pierwszy raz w filmie pojawił się w 1954 roku. Szybko antagonista zyskał sławę. Najpierw w swoim kraju, gdzie powstawały taśmowo kolejne odsłony serii. Później popularności Godzilli dotarła do Stanów Zjednoczonych. Zaowocowało to kolejnymi filmami – te pojawiły się między innymi w 1998 i 2014 roku, a rozgrywały się na przykład w Nowym Jorku.

Wszystkie podejmowały próby innego opowiedzenia historii, ale jedno się nie zmieniało. Monstrum niszczyło wszystko, co napotkało na swojej drodze, a ludzie mieli jedno zadanie – niezależnie od wszystkiego, powstrzymać go. To widowiskowe i niezwykle emocjonujące dzieła akcji. W większości były kasowymi hitami.

„Obcy – ósmy pasażer Nostromo”

Kultowy horror Ridleya Scotta zadebiutował w kinach w 1979 roku. W tym wypadku nie mówimy i potworze tak dużym, jak Godzilla. W tym wypadku antagonistą jest istota pozaziemska, która zaczyna dziesiątkować ekipę statku kosmicznego, który zatrzymał się na niewielkiej planetoidzie. Niebezpieczeństwo czyhało w nocy, a kosmita zabijał wszystko, co stanęło na jego drodze. Produkcja doceniona została Oscarem, a zagrali w niej Sigourney Weaver, Ian Holm czy Tom Skerritt. Obecnie dzieło Scotta uznawane jest za jedno z najważniejszych w historii horrorów sci-fi. Wciąż straszy!

„Predator”

Jest obcy, więc musi być i Predator. To drapieżca z kosmosu, który zabija w południowoamerykańskiej dżungli. Jest silny, szybki i bezwzględny. Jego los przeplata się nieoczekiwanie z losem oddziału komandosów, których pierwotnym zadaniem było odbicie amerykańskich polityków. Najpierw jednak muszą zmierzyć się z bestią. John McTiernan wykreował jednego z najbardziej znanych potworów w historii kinematografii. W jego filmie pojawiła się natomiast wielka gwiazda kina lat 80., Arnold Schwarzenegger. Później pojawiały się kolejne odsłony „Predatora”, ale nie tak dobre, jak oryginał.

„Park Jurajski”

Potworami mogą być też mniej wyszukane stworzenia. W przypadku ikonicznego filmu Stevena Spielberga były nimi dinozaury. To właśnie one miały być atrakcją parku, który stanowić miał unikat na skalę całego świata. Jeden błąd wystarczył jednak, żeby groźne zwierzęta uwolniły się i zaczęły siać spustoszenie pośród znajdujących się w parku ludzi. Jeśli chodzi o filmy o potworach, „Park Jurajski” to pozycja obowiązkowa, a jednocześnie jedna z najlepszych produkcji lat 90. XX wieku. Główne role zagrali w niej Sam Neill i Laura Dern. Później powstały kolejne odsłony – również w formie animacji – które rozwinęły to ciekawe uniwersum.

„Frankenstein”

Frankenstein wymyślony został Brytyjkę Mary Shelley, która umieściła go w jednej ze swoich powieści. Postać ta tak spodobała się twórcom filmowym, że została kilkukrotnie wykorzystana w formie, no właśnie, potwora. Ciekawą wizję na przedstawienie jego historii wybrał Kenneth Branagh, który w 1995 roku przygotował film zatytułowany po prostu „Frankenstein”. Zagrali w nim chociażby Robert De Niro, Helena Bonham Carter, John Cleese i Kenneth Branagh. Dzieło okazało się sprzedażowym hitem i docenione zostało wieloma nagrodami.

„Aligator – Lake Placid”

Walka z potworem, w tym wypadku ogromnym aligatorem, nie musi przecież być aż tak strasznie poważna. Do tego horroru postanowiono dodać szczyptę humoru, co sprawia, że ogląda się go z lekkim przymrużeniem oka. Ale to działa! Film ma prostą fabułę i opowiada o pływającej w głębinach miejscowego jeziora bestii, którą trzeba wyeliminować. Nie jest to zadanie proste. Za film z 1999 roku odpowiedzialny jest Steve Miner, a zagrali w nim Bill Pullman oraz Bridget Fonda. 

„Labirynt fauna”

Fantastyka w wersji Guillermo del Toro. Doceniony trzema Oscarami film o potworze dzieje się w 1944 roku i opowiada o jedenastolatce, która przenosi się z matką do domu ojczyma. Ponieważ mężczyzna jest okrutny, Ofelia często ucieka z domu. Podczas jednej z eskapad znajduje labirynt, w którym spotka fauna. Film jest działającym na wyobraźnie dramatem, który pokazuje filmowego potwora w nieco innym, jakże fascynującym świetle. 

„Projekt: Monster”

Znów mamy do czynienia z Nowym Jorkiem i ponownie atakowane jest ono przez monstrum. Ale nie Godzillę. Tym razem maszkara ma inne możliwości, ale efekt jest podobny – miasto pogrążą się w chaosie. Śledzimy poczynania młodych ludzi, którzy próbują wydostać się z tej śmiertelnej pułapki. Film Matta Reevsa to klasyczny przedstawiciel filmów o potworach. Dużo w nim akcji i efektów specjalnych, a antagonista robi naprawdę duże wrażenie. „Projekt: Monster” z 2008 roku okazał się kasowym przebojem.

„Wilkołak”

Wilkołak to, podobnie jak Frankenstein, kolejny potwór znany z literatury, a także wielu różnych filmów. Nam szczególnie przypadł do gustu ten z 2010 roku. W produkcji wyreżyserowanej przez Joe Johnstona dowiesz się o losach Lawrence’a, który – po powrocie w rodzinne strony – zostaje ugryziony przez wilkołaka. Zaczyna przechodzić przemianę. Horror zachwyca realizacją, a także grą aktorską. Pojawili się w nim bowiem Benicio del Toro, Anthony Hopkins i Emily Blunt. Wilkołak w najlepszym wydaniu!

„Pacific Rim”

Guillermo del Toro i potwory jak widać, idą w parze. W filmie z 2013 roku reżyser opowiedział o walce pilota oraz jego podopiecznej z morskimi potworami, które przybyły na naszą planetę z innego wymiaru. Dzieło niesamowicie widowiskowe i świetnie zrealizowane, doskonale wpisujące się w ramy filmów akcji sci-fi. Wspomniany film dał początek całemu uniwersum. W oryginalnej odsłonie zagrali Charlie Hunnam, Idris Elba i niesamowity Ron Perlman.

„The Host”

W tym filmie potwór jest… niewidzialny. Właśnie z takim muszą mierzyć się bohaterowie „The Host”. Opanowuje on umysł i ciało, a następnie sieje spustoszenie. Melanie, która zostaje w ten sposób zaatakowana, nie zamierza się poddać i podejmuje się walki. Walki o swoje życie. Andrew Niccol w swoim thrillerze stworzył przejmujący obraz wroga, z którym – tak się pozornie wydaje – nie da się wygrać. Zawsze jednak znajdzie się jakiś sposób, prawda? Produkcja powstała na podstawie powieści Stephanie Meyer.

Krwiożercze kreatury, ogromne pająki, jaszczury, mumie i inne legendarne potwory – wszyscy oni mogą być przeciwnikami głównych bohaterów w horrorach czy filmach akcji. Bawią i dają dużą satysfakcję podczas oglądania, dlatego – mowa o filmach o potworach – cieszą się niezmiennie ogromnym zainteresowaniem. Epicka walka dobra ze złem jest czymś, co zwyczajnie uwielbiamy. Szukasz podobnych produkcji? Lista filmów jest długa, ale może zainteresuje cię jedna z naszych propozycji. 

Archiwum: wrzesień 2022